Gra na zwłokę?

czwartek, Wrzesień 23, 2010 10:29
Dodane w kategorii Aktualności

radamOd kilku tygodni wołomińscy radni nadaremno poszukują w swoich skrzynkach mailowych, jakichkolwiek informacji z biura Rady Miasta. Nie ma w nich ani terminu kolejnego posiedzenia Rady, ani projektów nowych uchwał. Sytuacja jest niejasna, tym bardziej, że w poprzednich latach o tej porze radni przygotowywali się już do drugiej, powakacyjnej sesji. Ostanie posiedzenie sesji Rady Miasta w Wołominie odbyło się 15 lipca. Od tego czasu minęły już ponad dwa miesiące, a terminu kolejnej nikt nie zna. – Po raz pierwszy w czteroletniej kadencji zaistniała taka sytuacja, że od dziesięciu tygodni nie odbyła się żadna sesja. Jeszcze niedawno otrzymaliśmy od przewodniczącego informacje, że sesja odbędzie się w ostatni czwartek września. Teraz najbardziej prawdopodobnym terminem jest połowa października – przyznaje wiceprzewodniczący Rady Miejskiej, Ryszard Madziar. Ta sytuacja mocno dziwi także drugiego wiceprzewodniczącego. – Przyznam, że zastanawiał mnie fakt niezwoływania sesji już od ponad dwóch miesięcy, dlatego też w tej sprawie spotkałem się z burmistrzem. Ten jednak zapewniał, że nie ma obecnie takiej potrzeby, a bieżące sprawy są załatwiane bez kłopotów – informuje nas Igor Sulich. Jego zdaniem burmistrz celowo opóźnia spotkanie z radnymi – burmistrz Mikulski wiedząc, że Rada może zobowiązać komisję rewizyjną, (bądź też podjąć uchwały w sprawie powołania komisji doraźnych, na przykład ds. zasadności i celowości konkretnych inwestycji, przystąpienia do sporządzania MPZP, wyjaśnienia nieprawidłowości w MZO), celowo nie zwołuje sesji, chcąc uniknąć konfrontacji i złożenia wyczerpujących wyjaśnień, w gorącym przedwyborczym okresie. Czy takie rozwiązanie jest dobre? Według mnie nie. Trzeba umieć wyjść i rozmawiać z ludźmi, szczególnie wtedy, gdy pojawiają się sytuacje konfliktowe, nie można chować głowy w piasek i “brać ludzi na przeczekanie” – twierdzi wiceprzewodniczący.
Podobne zdanie ma Ryszard Madziar. – Co miesiąc zawsze burmistrz przedstawiał nam pod głosowanie kilkanaście uchwał “niecierpiących zwłoki”. Teraz, gdy zbliża się koniec kadencji nagle przez trzy miesiące nic nie jest tak ważne? – zastanawia się wiceprzewodniczący z PiS. Jego zdaniem postępując w ten sposób burmistrz chce uniknąć trudnych pytań, jakie zapewne zadaliby mu radni, choćby dotyczących wielkiej kompromitacji, jaką były niedoszłe uroczystości 15 sierpnia. – Być może burmistrz Mikulski ma nadzieję, że w między czasie znajdzie się temat ważniejszy i wszyscy zapomną o tym blamażu. Tymczasem wydarzenia, jakie miały miejsce 15 sierpnia wymagają wyjaśnień. Nie czekając na sesję zwróciłem się więc do pana burmistrza z zapytaniem o tę sprawę, niestety do dziś nie otrzymałem żadnej odpowiedzi – przyznaje Ryszard Madziar.
Dzwonimy do biura Rady Miasta. Niestety, przewodniczącego Andrzeja Żelezika nie zastajemy (ma wolne), jednak otrzymujemy informację, że termin sesji pozostaje nadal nieznany. Pocztą pantoflową wśród radnych kursuje jednak data 15 października, jako ta ostateczna, której zgodnie z obowiązującym prawem (przerwa pomiędzy sesjami nie powinna być dłuższa niż trzy miesiące) przekroczyć nie wolno.
Trudno sobie wyobrazić skutki trzymiesięcznej absencji Rady. W jej efekcie w ciągu dwunastu tygodni, blisko czterdziestotysięczne miasto skazane jest na życie w uśpieniu…
jmaz

Jedna odpowiedź na “Gra na zwłokę?”

  1. Kinga Sadowska na duczki.pl napisał:

    wtorek, 28 Wrzesień o godz. 2:12

    Nazbierało się wiele ważnych kwestii. A dla Burmistrza lepszym rozwiązaniem wydaje się przenoszenie jej w czasie, aby emocje opadły, niestety w takich sprawach jak te opisane emocje nie opadną.